Poprzedni
Następny

Rotel A12 MkII – wzmacniacz z wyrazistym brzmieniem i bogatą funkcjonalnością

Użytkownicy chcący stworzyć zestaw stereo mają wiele możliwości konfiguracji swoich systemów. Oprócz popularnych obecnie urządzeń all-in-one oraz amplitunerów stereo ważne miejsce zajmują zestawy składające się ze źródła dźwięku, wzmacniacza zintegrowanego oraz kolumn głośnikowych. Wśród wielu miłośników dobrego brzmienia panuje przekonanie, że właśnie taki system zapewni lepszą jakość dźwięku niż miniaturowe „samograje”, promowane przez wielu producentów. Sprawdzimy zatem, czy obecna wersja wzmacniacza zintegrowanego Rotel A12 MkII będzie miała szansę pozostać jednym z faworytów w swojej kategorii. Ocenimy brzmienie oraz funkcjonalność tej integry. Zapraszamy do lektury.

Rotel A12 MkII

Akcesoria w zestawie

Rotel dotarł do naszego testu w solidnym kartonie. Oprócz samego wzmacniacza otrzymujemy pilot zdalnego sterowania, baterie, kabel zasilający, kabel USB, skróconą instrukcję obsługi oraz firmowy pendrive. Zaciekawił nas szczególnie ten ostatni komponent. Zgrabna pamięć przenośna z logo producenta miała wgrany gotowy plik ze sterownikami oraz instrukcję obsługi w wersji elektronicznej. Naszym zdaniem to bardzo ciekawy pomysł.

Wygląd urządzenia

Urządzenia Rotela nie zaskakują wzornictwem. Mają raczej minimalistyczny i stonowany wygląd. Charakterystyczne wzornictwo japońskiej marki pozostaje w zasadzie niezmienione od kilku lat. Nie sposób więc pomylić wzmacniaczy Rotela z żadnym innym producentem. Tak też jest w przypadku opisywanej integry Rotel A12 MkII.

Urządzenie dostępne jest w dwóch kolorach obudowy: czarnym oraz srebrnym. Do testów otrzymaliśmy wersję w kolorze czarnym, która jest bardziej popularna na rynku europejskim.

Gabaryty wzmacniacza nie odbiegają od standardu. Szerokość obudowy wynosi 43 cm, a wysokość 9,3 cm. Integra waży prawie 9 kg. Górna pokrywa jest wentylowana, co zapewnia urządzeniu należyte chłodzenie.

Front wzmacniacza zaprojektowano w sposób niezwykle czytelny i uporządkowany. Centralne miejsce zajmuje wyświetlacz, prezentujący najważniejsze informacje: poziom natężenia dźwięku, wybrane źródło oraz parametry sygnału cyfrowego. Podświetlenie jest delikatne i przyjemne. Byliśmy także pozytywnie zaskoczeni czytelnością wyświetlacza.

Poniżej ekranu znajduje się szereg przycisków oraz dwa złącza. Zacznijmy od lewej strony. W skrajnym miejscu umieszczono główny przycisk Power, służący do włączania i wyłączania urządzenia. Jego rozmiary są znacznie większe niż pozostałych przełączników, co ułatwia obsługę. Obok znajdziemy złącze USB typu A. Producent przewidział kompatybilność tego wejścia jedynie z urządzeniami Apple, o czym wspomina nawet napis na kartonie. Odtwarzanie muzyki bezpośrednio z pendrive’a lub zewnętrznego dysku twardego nie jest możliwe. Drugim złączem jest wejście słuchawkowe mini-jack 3,5 mm. Następne w kolejności są przełączniki umożliwiające wybór aktywnej pary kolumn głośnikowych. Sekcja ta oznaczona została jako Speakers. Wyboru dokonuje się za pomocą przycisku A lub B.

Rotel A12 MkII

Centralnie pod wyświetlaczem producent umieścił przyciski wyboru źródeł. Wzmacniacz wyposażono zarówno w wejścia analogowe i cyfrowe. Sygnał może być też przesyłany bezprzewodowo przez Bluetooth. Naszym zdaniem zastosowanie odrębnego przycisku dla każdego źródła jest wygodnym rozwiązaniem. Wybór źródła przy pomocy strzałek lub pokrętła mógłby być utrudniony, zważywszy na liczbę dostępnych opcji.

Trzy przyciski umieszczone z prawej strony pozwalają na poruszanie się po menu. Opcji nie jest wiele, więc ich wybór z menu jest prosty i intuicyjny.

Skrajne położenie z prawej strony zajmuje potencjometr. Gałka regulacji głośności jest enkoderem bez skrajnych położeń. Umożliwia precyzyjne ustawienie pożądanego poziomu natężenia dźwięku.

Dostępne złącza

Ta część naszego testu będzie nieco dłuższa, trudno bowiem w kilku zdaniach opisać wszystkie możliwości, jakie oferuje testowany wzmacniacz. Front urządzenia określiliśmy jako minimalistyczny, jednak do opisu tylnej ścianki należy użyć zdecydowanie innych określeń. Tylny panel oferuje bogactwo złącz, które umieszczone zostały w dwóch rzędach i czytelnie opisane. Zacznijmy od dolnej części.

Sekcję analogową rozpoczyna wejście phono, pozwalające na podłączenie gramofonu z wkładką MM. Poznamy je bez problemu po złączu pozwalającym na podłączenie żyły uziemiającej. Obok umieszczone zostały cztery wejścia analogowe 2 x RCA. Wyjście pre-out pozwala na podłączenie zewnętrznej końcówki mocy. Producentowi należą się pochwały za umieszczenie tego złącza. Jeśli w przyszłości zdecydujecie się na zmianę kolumn na bardziej wymagające prądowo i uznacie, że moc Rotela jest niewystarczająca, będziecie mogli wykorzystać to urządzenie jako preamp z wieloma dodatkowymi funkcjami.

Sekcja cyfrowa składa się z dwóch złączy koaksjalnych i dwóch wejść optycznych. Po prawej stronie znajdują się terminale głośnikowe pozwalające podłączyć dwie pary kolumn. Skrajne miejsce zajmuje gniazdo zasilania.

Górna sekcja z pewnością warta jest dokładniejszego omówienia. Z lewej strony znajdziemy adapter Bluetooth obsługujący kodek aptX. Dzięki mniejszej kompresji sygnału oraz małym opóźnieniom pozwala on uzyskać lepszą jakość dźwięku podczas bezprzewodowego przesyłania dźwięku. Rotel A12 MkII dostaje od nas duży plus za ten dodatek.

Złącze USB typu B pozwala podłączyć wzmacniacz bezpośrednio do komputera. Zastosowany układ do dekodowania sygnału cyfrowego pozwala na przesyłanie plików PCM w rozdzielczości 32-bit/384 kHz. Pliki DSD niestety nie są obsługiwane.

Obok producent umieścił złącza Rotel Link. Znajdziemy tutaj zarówno wejście, jak i wyjście. Jest to firmowe rozwiązanie japońskiego producenta, pozwalające na sterowanie urządzeniami Rotela za pomocą jednego pilota. Byliśmy jednak zdziwieni, gdy w instrukcji obsługi przeczytaliśmy, że w tym modelu wzmacniacza system nie jest wykorzystywany.

Funkcja kolejnego złącza, opisanego tajemniczo jako „EXT REM” może nie być jasna dla większości osób. Producent w instrukcji obsługi wyjaśnia, że jest to miejsce do podłączenia czujki na podczerwień. Jeśli zatem zdecydujecie się na umieszczenie wzmacniacza w szafce, będzie możliwe sterowanie pilotem właśnie poprzez podłączenie zewnętrznego odbiornika fal radiowych. Czujkę należy w tym przypadku dokupić osobno.

Port RS-232 służy do integracji wzmacniacza z systemami automatyki domowej. Nie przetestowaliśmy jednak działania tej funkcji w praktyce.

Ostatnim złączem jest USB typu A, które służy wyłącznie do ładowania urządzeń mobilnych.

Rotel A12 MkII

Rozwiązania techniczne

Konkurencja wśród producentów wzmacniaczy zintegrowanych wymusza na nich dużą kreatywność oraz poszukiwanie rozwiązań, pozwalających przyciągnąć użytkowników poszukujących dobrze brzmiącego i nowoczesnego urządzenia. Analizując budowę i rozwiązania techniczne Rotela A12 MkII wydaje nam się, że japoński producent wie o tym doskonale.

Obecnie użytkownicy planujący zakup wzmacniacza w pułapie cenowym około 5000 zł mają do wyboru urządzenia pracujące w klasie AB oraz D. Każda z nich ma swoje wady i zalety. Rotel A12 MkII pozostaje wierny klasycznej klasie AB. Urządzenie dysponuje mocą 60 W na kanał przy 8 omach. Wewnątrz obudowy uwagę zwraca solidny transformator toroidalny, który zaprojektowany i wykonany został na zlecenie producenta. Obwody cyfrowe i analogowe zyskały niezależne zasilanie. Dzięki temu producent wyeliminował ryzyko powstawania zniekształceń sygnału. Jakość komponentów i montażu jest na bardzo wysokim poziomie. Widać, że architektura obwodów zaprojektowana została w sposób przemyślany. Nie było to jednak dla nas zaskoczeniem, Rotel znany jest bowiem ze swego kunsztu i dbałości o każdy szczegół w swoich urządzeniach. Warto dodać, że Rotel słynie z autorskiej koncepcji Balanced Design, której celem jest należyta separacja sygnału.

Sekcja cyfrowa aktualnej wersji wzmacniacza bazuje na 32-bitowym przetworniku Texas Instruments. Ten układ pozwala na dekodowanie sygnałów w jakości 32 bit/384 kHz. Część użytkowników pamięta zapewne, że poprzednia generacja modelu A12 bazowała na poczciwej kości Wolfson WM8740.

Dodatkowe funkcje

Kilkudniowe obcowanie ze wzmacniaczem pozwoliło odkryć kilka ciekawych i przydatnych funkcji tego wzmacniacza, które dostępne są z poziomu menu.

Użytkownik może ominąć regulatory barwy i balansu. Ten układ w przypadku Rotela nosi nazwę „TONE BYPASS”. Można ustawić intensywność podświetlenia ekranu, a nawet diod LED, co bardzo nas zaskoczyło. Użytkownik może także ustawić wyłączenie wzmacniacza po upływie określonego czasu, a także ustawić maksymalny poziom głośności. Ta ostatnia funkcja sprawdza się, szczególnie gdy wśród znajomych macie nadgorliwych testerów sprzętu audio.

Rotel A12 MkII jest kompatybilny z Roon. W przypadku chęci skorzystania z tej opcji producent zaleca użycie USB w trybie 2.0. Odpowiednie ustawienia można znaleźć w menu.

Rotel A12 MkII

Wrażenia z odsłuchu

Rotel A12 MkII jest wzmacniaczem z rozbudowaną sekcją cyfrową. Postanowiliśmy więc podzielić odsłuch na trzy części. W pierwszej opiszemy brzmienie wzmacniacza podłączonego ze źródłem za pomocą złącza analogowego 2 x RCA. W drugiej sprawdzimy, jaki wpływ na dźwięk miało wykorzystanie wbudowanego we wzmacniacz przetwornika cyfrowo-analogowego Texas Instruments. W trzeciej części prześlemy sygnał bezprzewodowo przez Bluetooth z obsługą kodeka aptX.

Zacznijmy od podłączenia analogowego. Jeszcze przed odsłuchem wiedzieliśmy, że Rotel od lat wyróżnia się pewnym stylem brzmienia, które ciężko określić jednym słowem. Chodzi o ciekawe połączenie dynamiki oraz prezentacji skrajów pasma. Daje to wręcz niezwykły power, przyciągający użytkowników oczekujących od wzmacniacza żywiołowego i energetycznego brzmienia. Testowany przez nas Rotel A12 MkII częściowo kontynuuje tę niepisaną strategię. Odsłuch kilku pierwszych rockowych utworów utwierdził nas w przekonaniu, że w tym repertuarze wzmacniacz czuje się jak ryba w wodzie. Niezależnie od tego, czy słuchaliśmy „Smoke on the water” Deep Purple, czy „Iron Man” Black Sabbath, otaczała nas niezwykła żywiołowość dźwięku, którą daje się odczuć nawet przy niższych poziomach natężenia sygnału audio. Tego się właśnie spodziewaliśmy, więc nie byliśmy zaskoczeni.

Zachęceni otwartością i rozmachem brzmienia, przeszliśmy do odsłuchu „Męskiego grania”. Edycja z 2018 roku to, według naszej subiektywnej opinii, jedno z najlepszych wydań tego wyjątkowego projektu muzycznego. Utwór „Meluzyna”, w którym Daria Zawiałow wystąpiła w nieoczywistym duecie z Małgorzatą Ostrowską, zabrzmiał gęsto i efektownie. O to właśnie chodziło twórcom.

Na utwory rockowe i bluesowe przeznaczyliśmy kilka wieczorów. O wiele dłużej nie mogliśmy wyjść z podziwu, z jak wielką dynamiką i muzykalnością gra ta budżetowa skądinąd integra.

Przejdźmy zatem do nieco mniej oczywistego repertuaru. Niezwykle subtelny utwór „Up Where We Belong” wykonywany przez Joe Cockera i Jennifer Warnes pozwala sprawdzić analityczność każdego zestawu. Podczas śpiewu duetu byliśmy w stanie usłyszeć oba przenikające się i dopełniające wokale. Jeśli zatem poszukujecie analitycznego wzmacniacza, które nie zamaskuje niuansów, lecz z gracją je uwydatni, Rotel A12 MkII z pewnością będzie dobrym wyborem.

Wrodzona żywiołowość nie oznacza jednak, że Rotel nie poradzi sobie z subtelniejszymi utworami. Wystarczy posłuchać kilku kawałków Diany Krall. Gęsty i złożony wokal kanadyjskiej wokalistki został wiernie oddany. Jej głos jest bliski i wyrazisty. Japońską integrę należy pochwalić także za ponadprzeciętną separację instrumentów. Dobrym przykładem jest utwór „Cry me a river”, w którym wokal artystki i instrumenty przenikają się w niezwykle złożony sposób. Próżno szukać tutaj twardości, czy spłaszczania ich brzmienia.

Warto wspomnieć o niskich tonach, które są doskonale zróżnicowane. Można to odczuć słuchając utworów amerykańskiej kapeli Village Stompers. W ich utworach linia melodyjna jest oparta na przełomie basu i średnich tonów, co Rotel A12 MkII bardzo wiernie oddaje. Integra doskonale radzi sobie także z wymagającymi utworami, wręcz stworzonymi do testowania basu. Wystarczy usłyszeć utwór „Mango Drive” wykonywany przez Rhythm & Sound, aby przekonać się, jak za pomocą niskich tonów można poczuć mrowienie w środku. Naszym zdaniem japońska integra lepiej radzi sobie pod względem makrodynamiki.

Rotel A12 MkII

Po dłuższym odsłuchu uświadomiliśmy sobie, że magia tego wzmacniacza tkwi w subtelnym wysunięciu środka pasma. Dzięki temu wokale „otulają” nas, a instrumenty takie jak gitara czy perkusja prezentowane są niezwykle precyzyjnie. Jest to zapewne świadomy zamysł konstruktorów, którzy tym sposobem postanowili dotrzeć do serc miłośników muzyki. W naszym przypadku efekt został osiągnięty.

A co z górą pasma? Odsłuch całego jazzowego albumu „Leucocyte” Esbjörn Svensson Trio uświadomił nam, że wysokie tony nigdy nie wychodzą przed szereg. Można nawet stwierdzić, że są delikatnie wycofane względem średnicy. To prawdopodobnie największa różnica względem modeli z poprzednich serii, które słynęły z wyraźnie podkreślonej góry.

Musimy szczerze przyznać, że analogowy tor wzmacniacza wywarł na nas tak pozytywne wrażenie, że przełączenie się na sygnał cyfrowy nastąpiło z pewną dozą niechęci. Z drugiej strony jednak poznaliśmy już charakter Rotela A12 MkII na tyle, że porównanie wpływu przetwornika DAC na pewno zostanie przez nas zauważone.

Przypomnijmy, że za dekodowanie sygnału odpowiada układ Texas Instruments. Po podłączeniu do wzmacniacza źródła cyfrowego poprzez złącze koaksjalne, a później optyczne nie usłyszeliśmy wyraźnej zmiany charakterystyki brzmienia. Dźwięk pozostał plastyczny i dynamiczny. Usłyszeliśmy jedynie większe dociążenie niskich rejestrów. Nie była to jednak wyraźna zmiana.

Pozytywnie zaskoczyła nas prezentacja dźwięku odtwarzanego przez Bluetooth. Oczywiście, wprawne ucho na pewno zauważy pewnie spłaszczenie górny pasma oraz mniejszy rozmach niskich tonów. Należy jednak pamiętać, że we wzmacniaczu tej klasy Bluetooth ma stanowić dodatek dla użytkowników oczekujących bogatej funkcjonalności. I taką właśnie funkcję spełnia.

Dobór kolumn

Naszym zdaniem Rotel A12 MkII jest wzmacniaczem uniwersalnym, który sprawdzi się w systemach z różnymi kolumnami, zarówno podstawkowymi, jak i podłogowymi, dając użytkownikom wiele radości z odsłuchu. Chcielibyśmy jednak nieco ułatwić Wam wybór, prezentując dwie pary kolumn, które mieliśmy okazję przetestować z tym wzmacniaczem.

Bowers & Wilkins 606 S2

Nie będziecie zapewne zaskoczeni połączeniem Rotela A12 MkII z kolumnami podstawkowymi Bowers & Wilkins 606 S2. Połączenie żywiołowego i niezwykle dynamicznego wzmacniacza z nieco bardziej spokojnymi kolumnami daje bardzo przyjemne i zrównoważone brzmienie. Jeśli stawiacie na neutralność i klarowność dźwięku, szczerze zachęcamy do przetestowania tego zestawu. Pamiętajcie jednak, że te głośniki najlepiej sprawdzą się w pomieszczeniach o powierzchni nieprzekraczającej 25 m2.

Indiana Line Tesi 661

Indiana Line Tesi 661 to propozycja dla posiadaczy nieco większych pomieszczeń. Wspomniane „podłogówki” włoskiego producenta to solidna, trójdrożna konstrukcja typu bas refleks. Kolumny wyróżniają się dynamicznym i klarownym brzmieniem. Głośniki o skuteczności 92 dB w połączeniu z Rotelem A12 MkII z powodzeniem wypełnią dźwiękiem nawet większe pomieszczenia, dając użytkownikom wiele radości z odsłuchu.

Rotel A12 MkII

Zalety wzmacniacza Rotel A12 MkII

  • Wysoka jakość dźwięku. Brzmienie jest niezwykle dynamiczne, spójne, z wyraźnie zaznaczonym i zróżnicowanym basem.
  • Bogata funkcjonalność. Złącza analogowe, cyfrowe (USB, optyczne, koaksjalne), Bluetooth z obsługą kodeka aptX.
  • Bardzo dobre wykonanie. Jakość użytych komponentów w torze sygnałowym, jak i sposób montażu są na wysokim poziomie.
  • Uniwersalny i stonowany wygląd. Uniwersalne wzornictwo sprawia, że wzmacniacz wygląda ponadczasowo i będzie pasował do wnętrz o różnym wystroju.

Wady wzmacniacza Rotel A12 MkII

  • Ograniczona funkcjonalność frontowego złącza USB.

Podsumowanie

Rotel A12 MkII bez wątpienia jest jednym z najlepszych wzmacniaczy zintegrowanych w swoim pułapie cenowym. Użytkownicy z pewnością docenią precyzyjne i żywe brzmienie, które wyróżnia się świetną dynamiką i szczegółowością. Rotel A12 MkII jest wręcz stworzony do gęstych, rockowych utworów. Idealnie odnajduje się także w muzyce z bogatą warstwą instrumentalną. Brzmienie jest otwarte, bez sztucznych wyostrzeń czy podbarwień.

Japoński producent udowadnia, że przeciętnie wyglądające na papierze 60 W w praktyce okazuje się eksplozją głębi basu, który nie męczy, lecz intryguje i zachęca do dalszego odsłuchu. Z nieskrywaną radością słuchaliśmy kolejnych utworów, podziwiając, z jaką plastycznością ta integra odtwarza poszczególne gatunki muzyczne.

Rotel jest bardzo dobrze wykonanym wzmacniaczem, z wysokiej jakości komponentami i niezwykle starannym montażem. Urządzenie wyposażone jest w złącza analogowe i cyfrowe. Przyjmuje też sygnał bezprzewodowy poprzez Bluetooth. Nie zapomniano także o fanach winyli – Rotel A12 MkII ma zintegrowany przedwzmacniacz gramofonowy.

Jest to więc propozycja skierowana do współczesnych miłośników dobrego brzmienia, którzy od wzmacniacza oczekują nie tylko dobrego brzmienia, ale także bogatej funkcjonalności.

Rotel A12 MkII

Wzmacniacz A12 MkII, a także inne komponenty audio firmy Rotel możesz sprawdzić w praktyce w jednym z salonów Top Hi-Fi & Video Design. Obecni na miejscu fachowi specjaliści pomogą Ci w doborze odpowiednich podzespołów i odpowiedzą na wszelkie pytania związane z oferowanym sprzętem audio i audio-wideo.



Poprzedni
Powrót do aktualności
Następny

Polecane

Umów się na prezentację w salonie

W każdym z naszych salonów znajduje się sala odsłuchowa, w której w miłej atmosferze zaprezentujemy Ci brzmienie wybranego przez Ciebie sprzętu audio.

Umów się na spotkanie

Zobacz listę salonów

Umów

Top Hi-Fi & Video Design

Salony firmowe

Salony firmowe

Top Hi-Fi & Video Design: