Poprzedni
Następny

10 rzeczy, których raczej nie wiecie o serialu „Glee”

Średnia ocen: 5
(1 ocena) 1 komentarz

IlustracjaSerial „Glee” zadebiutował na ekranach kin domowych w 2009 roku. Przez kolejnych sześć lat był kulturowym fenomenem i bił rekordy popularności. W tym także rekord ilości pozycji na liście HOT 100 magazynu Billboard, który przez wiele lat należał do Elvisa. Zaś działacze na rzecz praw osób LGBTQ+ do dziś wskazują go jako pierwszy serial, który podniósł ogólną świadomość na temat seksualnej różnorodności.

1.     Droga z przeszkodami

Wieść niesie, że w dniu swojego przesłuchania do roli Rachel Berry, Lea Michele brała udział w wypadku samochodowym, który miał miejsce pod samym studiem nagraniowym. Nawet to nie powstrzymało jej jednak przed spełnieniem swojego marzenia – dziarsko wkroczyła na casting, wyciągając z włosów odłamki szkła. Producenci natychmiast ją zatrudnili, a twórcy napisali rolę Rachel specjalnie dla niej.

2.     Zespół niespokojnych nóg

Kevin McHale, który wcielał się w rolę Artiego, nie mógł się powstrzymać od tupania nogą w rytm muzyki, a przez jego roztańczone kończyny wiele scen ze śpiewaniem na żywo trzeba było kręcić od nowa. Może powinni mu na planie podawać melisę?

3.     Zaiskrzyło!

Mimo że twórcy serialu początkowo planowali, że Gwyneth Paltrow pojawi się tylko w jednym odcinki drugiego sezonu, widzom i krytykom tak bardzo przypadła do gustu grana przez nią postać Holly Holiday, że zachęcani przez ekipę filmową i obsadę serialu twórcy postanowili poprosić aktorkę, by zagościła w produkcji jeszcze kilka razy. Ta współpraca wyszła na dobre również Paltrow, którą za rolę w serialu nagrodzono statuetką Emmy.

4.     W ostatniej chwili

Ekipa castingowa miała bardzo wyraźną wizję dotyczącą osoby, która miała wcielić się w rolę Quinn Fabray i przez długi czas nie była zadowolona z żadnej kandydatki, która się o nią starała. Dianna Agron, która ostatecznie dostała angaż, dowiedziała się o zatrudnieniu dopiero w dniu poprzedzającym start zdjęć.

5.     Nieme eliminacje

Podczas wstępnych eliminacji do castingów Corey Moneith, który wcielał się w rolę Finna Hudsona, postanowił, że… nie zaśpiewa. Zamiast tego skomponował melodyjkę na prowizorycznych bębnach i okazało się, że to był strzał w dziesiątkę – producentom tak bardzo przypadła do gustu jego charyzma, że od razu zadzwonili do jego agenta, prosząc, by dopilnował, żeby Moneith pojawił się na przesłuchaniu na żywo, które miało miejsce w Los Angeles.

6.     Lea Michele umie zadbać o swój interes

Na przesłuchanie Lea Michele wybrała sobie piosenkę „On My Own” z angielskojęzycznej wersji „Les Miserables”. Ledwie zaczęła śpiewać, a pianista bez konsultacji zakończył grać po pierwszej zwrotce. Michele nie zdążyła zaprezentować przed ekipą castingową pełnego wachlarza swoich możliwości wokalnych, więc dziarsko wydała pianiście polecenie, żeby zaczął grać od nowa i właśnie to utwierdziło producentów w przekonaniu, że to właśnie ona powinna zagrać Rachel.

7.     Przypadkowa kariera

Heather Morris została gwiazdą telewizji przez przypadek. Zespół choreografów serialu ściągnął ją na plan, aby objęła funkcję instruktorki tańca. Jako rezerwowa tancerka, wcześniej biorąca udział w trasie koncertowej Beyoncé, miała nauczyć obsadę układu choreograficznego do kawałka „Single Ladies”, ale jej talent zachwycił producentów tak bardzo, że zaproponowali jej rolę Brittany.

8.     Inny koniec

Niedługo po tym, jak 31-letniego Corey’a Monteith’a zabiła kombinacji heroiny i wódki, twórcy serialu przyznali, że to wydarzenie miało wpływ na kluczowe zmiany w finale sezonu. Początkowo scenarzyści planowali wielkie zjednoczenie Rachel i Finna po latach rozłąki.

9.     Znamienici goście

W scenariuszu serialu często pojawiają się odniesienia do prawdziwych postaci ze świata show-biznesu i wiele z nich zgodziło się zagrać w „Glee”, jednak nie samych siebie, lecz fikcyjnych bohaterów. Poza wspomnianą Gwyneth Paltrow w obsadzie znalazły się takie persony jak Ricki Martin, Kate Hudson, John Stamos, Neil Patrick Harris, Adam Lambert z Queen czy Sarah Jessica Parker. Ta ostatnia tak bardzo polubiła pracę z obsadą serialu, że nie podpisała kontraktu na konkretną liczbę odcinków i po prostu pojawiała się na planie „Glee”, kiedy tylko miała wolne.

10.  Muzyczny fenomen? Nie dla wszystkich

Z czasem piosenki z serialu zdobywały coraz większą popularność – nie dość, że rozbrzmiewały z głośników w pokojach setek tysięcy młodych ludzi, to jeszcze zarabiały góry pieniędzy za miliony płatnych pobrań z internetu. Mogłoby się zatem wydawać, że każdy artysta cieszyłby się, gdyby to właśnie jego utwór trafił do tak popularnego serialu. Otóż… nie. Producenci spotkali się z odmową między innymi Slasha z Guns N' Roses, zespołu Foo Fighters, a także Kings Of Leon.

 

Poprzedni
Powrót do aktualności
Następny
5
Ocena:
Średnia ocen: 5

(1 ocena)

Polecane

Umów się na prezentację w salonie

W każdym z naszych salonów znajduje się sala odsłuchowa, w której w miłej atmosferze zaprezentujemy Ci brzmienie wybranego przez Ciebie sprzętu audio.

Umów się na spotkanie

Zobacz listę salonów

Umów

Top Hi-Fi & Video Design

Salony firmowe

Salony firmowe

Top Hi-Fi & Video Design: