Aktualności


Aktualności

5 gier, dla których warto mieć dobre audio

Gry wideo towarzyszą większości z nas od dzieciństwa i o ile dawniej liczyła się przede wszystkim grafika i grywalność, tak teraz rzucimy okiem na te tytuły i serie, które dokładają do tych dwóch aspektów również wyborną ścieżkę dźwiękową.

Philips 55OLED804

Granie to jedna z najbardziej popularnych form rozrywki i nie dziwimy się temu wcale. Wręcz przeciwnie. Sami lubimy chwycić za pada i uciec do wirtualnej rzeczywistości na chwilę, dwie, ewentualnie zarwać nockę. Jednak nie byli byśmy ekspertami dobrego brzmienia, gdybyśmy nie zwrócili uwagi na aspekt dźwiękowy tej formy spędzania wolnego czasu. Poniżej subiektywna lista gier, które zasługują na pełnowymiarowy dźwięk, ponieważ granie na pierdzących i trzeszczących głośniczkach aktywnych z Aliexpress odbiera połowę przyjemności obcowania z danym tytułem.

Final Fantasy VIII

Nobuo Uematsu przestał być nadwornym kompozytorem Square Enix dawno temu, ale firma właśnie wydaje remake siódmej części tej serii, więc postanowiliśmy odkurzyć pierwsze Playstation i odpalić sobie ósmą odsłonę tej gry. Dlaczego? Bo utwór otwierający, mimo ponad dwudziestu lat na karku, do dziś wysadza nas z kapci. Liberi Fatali pojawia się w pierwszej sekwencji FMV otwierającej Final Fantasy VIII. To dramatyczny i zdecydowany utwór orkiestrowy, który bardzo przypomina Duel of the Fates Johna Williamsa – prawdziwy współczesny klasyk, ale pamiętajmy, że Nobuo Uematsu skomponował muzykę do dziewięciu części Final Fantasy. To kilkadziesiąt utworów, które doczekały się aranżacji wykonaniu Londyńskiej Orkiestry Symfonicznej. Bez problemu znajdziecie je na serwisach streamingowych, więc jeśli nie macie pierwszego Playstation, to nic straconego.

Seria Wipeout

Jeśli grać w futurystyczne wyścigi, to tylko w Wipeout – jeśli w Wipeout, to tylko z podpiętym subwooferem. Miłośnicy akustycznego grania od razu mogą przejść do następnego tytułu, tu liczy się smaganie basem nierozerwalnie związane z serią od 1995 roku. Już pierwsza gra zawierała muzykę znanych artystów techno, takich jak CoLD SToRAGE, Leftfield, Underworld, The Chemical Brothers i Orbital. Ostatnia odsłona pojawiła się w 2017 i nie zawodzi tych, którym odpowiada klubowe granie. W WipeEout Omega, które notabene było do wzięcia za darmo w usłudze Playstation Plus, usłyszymy m. in. Swedish House Mafia w kolaboracji z Knife Party, Addiktion (który wziął się za DJkę  pod wpływem pierwszego Wipeouta z 1995 roku – czyż to nie piękna klamra fabularna?) oraz weteranów serii – The Chemical Brothers. Przed graniem lub słuchaniem soundtracku zalecamy sprawdzić, czy sąsiedzi też lubią taką muzykę, bo usłyszą te tłuste bity na pewno.

The Journey

Jeśli po tym gnaniu na złamanie karku w dowolnym Wipeoutcie potrzebujecie wyciszenia, to musicie sprawdzić The Journey. Muzyka w The Journey  została skomponowana i zaaranżowana przez Austina Wintoryego i pod tym nazwiskiem znajdziecie ją na serwisach streamingowych. W przeciwieństwie do wielu gier, w których różne utwory odpowiadają za różne postacie lub obszary, Wintory zdecydował się oprzeć wszystkie utwory na jednym temacie, który towarzyszył graczowi i jego podróży. Wintory opisuje muzykę jako „ wielki koncert na wiolonczelę, w którym jesteś solistą, a cała reszta instrumentów reprezentuje otaczający cię świat”. Brzmi karkołomnie, ale sprawdza się niewiarygodnie dobrze. Ścieżka dźwiękowa znalazła się w pierwszej 10 list przebojów iTunes Soundtrack w ponad 20 krajach i została nominowany do nagrody Best Score Soundtrack for Visual Media podczas Grammy Awards 2013. Zdecydowanie warto doświadczyć Podróży na sprzęcie, który odda wszystkie niuanse tego znakomitego soundtracku.

Hotline Miami

Hotline Miami to ultra brutalna gra o wykręconym poziomie trudności i oprawie graficznej z przełomu lat 80. i 90. Soundtrack to hołd złożony synthpopowi, techno i muzyce z gier z tego samego okresu, ale jeszcze bardziej niesamowite jest to, że wszystkie utwory mają konsekwentnie niesamowite brzmienie retro. Podczas rozgrywki muzyka motywuje do większego wysiłku w grze, za to słuchana osobno sprawia, że chce się wyskoczyć na jakąś imprezkę.

Seria Grand Theft Auto

Kto by pomyślał, że realistycznie oddane radio samochodowe da graczom tyle radości. Od pierwszej odsłony po zajęciu miejsca w wirtualnym samochodzie słuchać muzykę, a stacji radiowych w ostatniej odsłonie jest 18. i grają od klasycznego soulu po rock alternatywny, nie omijając przy tym takich gatunków jak punk rock, tradycyjnej muzyki meksykańskiej, hip hopu z zachodniego wybrzeża Ameryki Północnej czy dancehallu. Od znanych hitów po zapomniane perły z lamusa. Taki misz masz siłą rzeczy narzuca odkrywanie nowych utworów. Pamiętam, jak w GTA San Andreas za każdym razem słuchałem stacji K-Jah West nadającej reggae, ponieważ tracklista była niewiarygodnie dobra. Black Harmony, Toots & The Maytals, Barrington Levy - same petardy, których aż szkoda słuchać na rachitycznych głośnikach z TV. Lepiej coś dokupić i wozić się po wirtualnym mieście z dobrym dźwiękiem z telewizora. 

Tylko zarejestrowani klienci mogą pisać komentarze. Proszę, zalogować się lub zarejestrować

Przewodniki

Chcesz skompletować swój pierwszy zestaw audio?
Chciałbyś pogłębić swoją wiedzę? Zapraszamy do
zapoznania się z naszymi przewodnikami.

Kategorie produktów


Salony sprzedaży


Białystok
Bydgoszcz
Katowice
Kielce
Kraków
Lublin
Łódź
Poznań (Posnania)
Poznań (Woźna)
Rzeszów
Sopot
Szczecin
Warszawa (Andersa)
Warszawa (Marki)
Warszawa (Naruszewicza)
Warszawa (Nowogrodzka)
Wrocław